Słuchajcie, genialna sprawa – widziałem ostatnio na jednym osiedlu
automat z warzywami, gdzie można było kupić świeże ziemniaki, cebulę i jajka. Wszystko czyste, odważone i zapakowane. Myślicie, że to ma szansę wygryźć małe warzywniaki? Z jednej strony wygoda, bo kupujesz o 22:00 wracając z pracy, a z drugiej strony nie masz kontaktu ze sprzedawcą. Korzystaliście kiedyś z takiej "automatycznej spiżarni"?