Myślę, że najważniejszą kwestią jest to, dla kogo miały być te rowery. Jeśli dla mieszkańców, to raczej zgadzam się, że realizacja jest słaba. Jeśli jednak docelowymi użytkownikami mają być turyści, to według mnie rozwiązanie wydaje się sensowne.
Jako turysta wiem o której godzinie ląduje mój samolot albo przyjeżdża pociąg, więc jestem w stanie z wyprzedzeniem zamówić odpowiednią liczbę rowerów na konkretną godzinę i w konkretne miejsce. Nie ryzykuję, że jadę w ciemno, a na miejscu okazuje się, że akurat dziś wszystkie rowery zostały wypożyczone i z moich planów nic nie wyszło.





