Zaczynam jeździć do pracy rowerem i okazuje się, że wracam często po zmroku — dotychczas w ogóle nie myślałam o oświetleniu, bo jeździłam tylko w weekendy za dnia. Zaczęłam szukać czegoś solidnego i trafiłam na
lampki rowerowe w ofercie Romet. Nie byłam świadoma, że różnice między modelami są tak duże jeśli chodzi o strumień światła i czas działania na jednym ładowaniu. Zastanawiam się, czy lampka przednia o mocy 400 lumenów wystarczy na słabo oświetlonej ścieżce rowerowej poza miastem. Chętnie usłyszę od kogoś dojeżdżającego rowerem przez cały rok.